'' Zmory przeszłości ''
Rozdział I
Lucinda siedziała na kanapie przeglądając gazetę " Tajniki rysowania " i
zastanawiając się dlaczego ta gazeta ukazuje się raz na miesiąc, a nie na tydzień.
Rozmyślanie przerwało jej pukanie do drzwi. Ociągając się Lucinda wstała z kanapy.
" To pewnie Kalia " , stwierdziła dziewczyna. Otwierając drzwi ujrzała piętnastoletnią
dziewczynę ( zresztą jej rówieśniczkę ) ubraną w czarne rurki, białą bluzkę z napisem
" Pokój " i białe już lekko zniszczone adidasy. Była to Kalia. Kalia była typową szatynką.
We włosy wplotła sobie niebieskie koraliki. Oczy miała zielone, ale przez niebieskie
koraliki we włosach, które zwracały największą uwagę nikt nie skupiał się na kolorze
jej oczu. Lucinda niechętnie zaprosiła ją do domu. Wolałaby w spokoju dalej pogłębić się
w swojej ulubionej lekturze. Lucinda poznała Kalię w domu dziecka, w którym obie
przebywały. Kalię jednak zaadoptowano trochę szybciej przez co kontakt się nieco urwał,
ale w związku z taką samą sytuacją rodzinną obu rodzin dziewczynki poszły do tego
samego gimnazjum.
- Cześć Luci. Jak tam? Zdecydowałaś się jaki będzie temat naszego projektu? -
przywitałasię Kalia - Myślałam, że może napiszemy o ciężkich losach dzieci porzuconych
przez rodziców. O ich smutnych minach gdy dowiadują się, że nikt ich nie chce, i
o zmorach przeszłości takich dzieci?
Kalia wpatrywała się dłuższą chwilę w Luci, która ponownie zagłębiła się w lekturze.
Zrezygnowana dziewczyna usiadła w wielkim bujanym fotelu i zaczęła rozmyślać o
swoim dzieciństwie. Nieprzyjemną ciszę przerwał dzwonek u drzwi. Obie dziewczyny
zerwały się jak oparzone. Luci rzuciła na stół kartki i ołówki. Kalia schowała gazetę
" Tajniki rysowania" . Skąd taki niepokój? Niepokój stąd, że przyszła ONA. Nie czekając
na zaproszenie wparowała do pokoju.
- Co tu się dzieje ? - zapytała
- Cześć Casandra - powiedziały chórem Luci i Kalia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz