poniedziałek, 2 lipca 2012

Rozdział III

                                             Rozdział III
- Jaki wybrałyście temat? - spytała Casandra
- Zmory Przeszłości - odpowiedziała Luci
- Zmory Przeszłości? - powtórzyła Casandra
- Zmory Przeszłości dzieci z domu dziecka - powiedziała Kalia
- Bardzo ciekawy temat. Mogłybyśmy powiązać nasze przeżycia. Tylko czy jesteśmy
gotowe dać naszym zmorom wyjść z naszej przeszłości? - zapytała Casandra
- Możemy spróbować - odpowiedziały chórem Luci i Kalia
- Ja będę notowała, która zaczyna? - spytała Kalia
- Ja mogę zacząć - powiedziała Luci
- Ok - zgodziły się Kalia i Casandra.
- Urodziłam się w czerwcu 15 lat temu. Padał deszcz. Było to dziwne zważając na to, że
było 26 stopni. Nie pamiętam nic. Nie pamiętam mamy ani taty. Pamiętam jedynie płacz
kobiety ściskającej mnie bardzo mocno. Nie chciała mnie puścić. Do 6 roku życia moje
wspomnienia są zamazane. Pamiętam, że nie chciałam z nikim rozmawiać. 2 razy w
tygodniu odwiedzała mnie pani psycholog. Była miła, ale jakoś nie mogła do mnie
dotrzeć. Pamiętam, że w wieku 6 lat przeniosłam się do innego domu dziecka gdzie
poznałam was. Bardzo się cieszyłam. Stałyście się dla mnie rodziną, której nigdy nie
miałam. Dziękuję wam. W poprzednim domie dziecka były dzieci w różnym wieku. Była
czwórka takich, która miała lat 17. Palili, pili. Były z nimi tylko same problemy.
Wieczorami oglądali horrory, a że mieli pokój koło łazienki trzeba było przejść obok
ich pokoju. Pewnego razu gdy miałam 5 lat nielubiące mnie zbytnio dziewczyny
zamknęły mnie w pokoju przez co musiałam się myć wtedy kiedy ci 17 latkowie
oglądali już jakiś horror. Zawsze starałam się iść myć przed godziną 21.30 kiedy
to włączali jakiś film. Zawsze mi się udawało. Ale nie tym razem. To było straszne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz